Powoli do sukcesu

Sporo czasu minęło od naszego ostatniego merytorycznego wpisu. Nie tak dawno informowaliśmy Państwa, że w projekcie WRP cały czas coś się dzieje, że bez przerw pracujemy nad kolejnymi etapami wprowadzania naszego pomysłu w życie. Faktem jest, że to co z początku wydawało się banalnie proste do załatwienia (społecznie pożyteczny, zerowe koszty, wspomagamy ratować ludzkie życie), okazało się drogą pod górę. Na szczęście przyjaciół znaku WRP jest sporo, wrogów chyba już nie mamy, są jedynie, jak mówił klasyk przeczekania, sceptycy.

24 marca we wrocławskim Pogotowiu Ratunkowym spotkaliśmy się z jego dyrektorem, panem Wincentym Mazurcem. Do spotkania doszło ponad rok od chwili, kiedy promujemy WRP. Dobrze się stało, bowiem do dnia dzisiejszego Fundacja Ludzie Jesieni, właściciel opatentowanego znaku WRP®, zdołała przygotować się do merytorycznej dyskusji z panem dyrektorem. On sam również zapoznał się z kilku źródeł z projektem i prawie godzinne spotkanie przebiegło w duchu zrozumienia.

Co dla Fundacji jest ważne, pan Mazurec pokazał nam działający na terenie Dolnego Śląska program zarządzania ruchem karetek on-line. Nie jesteśmy upoważnieni do zdradzenia jego szczegółów, więc ograniczymy się do podania informacji o fakcie informatyzacji ratownictwa medycznego. Pan dyrektor wyraźnie podkreślił rolę nowoczesnego zarządzania kryzysowego i położył nacisk na rolę IT w jego realizacji.

W tym kontekście WRP – Wspomaganie Ratownictwa Pacjenta – wydało się logicznym uzupełnieniem tego, co ratownikom przyda się w ich pracy. Sam pan Mazurec rozumie doskonale ten fakt, co kilkakrotnie podkreślał w naszej rozmowie. Wyrażał jednocześnie wątpliwość, czy ewentualne wprowadzenie WRP do jego dyspozytorni nie spowoduje dociążenia i tak ciężko pracujących ludzi. Specjalnie dla pana dyrektora przedstawiliśmy praktyczną prezentację WRP z punktu widzenia osoby przyjmującej zgłoszenie:

  • Po ustaleniu standardowych informacji dyspozytor zadaje zgłaszającemu pytanie: Czy chory ma na ręku charakterystyczną bransoletkę?
  • Jeśli odpowiedź zgłaszającego (sprawdzenie tego faktu zajmie najwyżej kilka sekund) jest NIE, dyspozytor wykonuje dalej swoje czynności.
  • Jeśli odpowiedź zgłaszającego jest TAK, dyspozytor prosi zgłaszającego o podanie numeru z tej bransoletki. W tym samym czasie jednym kliknięciem wchodzi w udostępniony Pogotowiu całkowicie za darmo program. W nim wpisuje klawiaturą numeryczną 6 lub 7 cyfr podanego numeru i naciska enter. To zajmuje od 15 do 20 sekund.
  • W tej samej chwili na ekranie dyspozytora wyświetla się logistyczno – medyczna informacja o pacjencie.
  • Dyspozytor dodrukowuje informację do zlecenia wyjazdu do pacjenta. W zależności od tego co widzi na ekranie, podejmuje decyzję o dalszych krokach w ratowaniu człowieka, mając ogromne wyprzedzenie czasowe. Posiadając wiedzę o ratowanym szybszą niż kiedykolwiek.

Z naszej prezentacji wynikało, że w przypadku potwierdzenia faktu „rejestracji” chorego w systemie WRP czas spędzony na zdobycie o nim detalicznej wiedzy zmieści się w niecałej minucie. A wiedza ta będzie decydująca o zdrowiu ratowanej osoby. Weźmy taki przykład: chory został użądlony przez pszczołę. Doprowadza to do zapaści – z pokrzywdzonym nie ma kontaktu, następuje wstrząs. W takim przypadku standardem jest podanie hydrocortisonum – najczęściej stosowanego leku odczulającego. Ale… Ale zdarza się, że ratowany jest uczulony właśnie na ten medykament. Podanie go po prostu go zabije.

Podobnych przykładów można mnożyć wiele. Ważnym jest, że wszyscy widzimy sens zastosowania WRP. Jak poinformował nas dyrektor Mazurec, w najbliższy czwartek 27 kwietnia spotyka się z wojewodą dolnośląskim, któremu bezpośrednio podlega. Być może na tym spotkaniu zapadną jednoznaczne decyzje co do stosowania WRP na terenie Dolnego Śląska. Mamy w tej intencji pismo polecające od z-cy dyrektora wydziału Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Roberta Korzeniowskiego o „przychylnym przetestowaniu” naszego systemu na terenie dwóch głównych dyspozytorni wojewódzkich – we Wrocławiu i w Legnicy. Mamy opinie wielu instytucji, w których jednoznacznie wskazuje się WRP jako system, który może ratować zdrowie i życie człowieka minimalnym kosztem.

Z ufnością spoglądamy w przyszłość. Tym mocniej, że w dniu sporządzenia tego wpisu w szpitalu im. Falkiewicza we Wrocławiu uczestniczyliśmy w kolejnym spotkaniu z panem dyrektorem Januszem Wróblem i z panem Antonim Zwiefką (Wydział Zdrowia UM WD). Dotyczącym pilotażu WRP we współpracy dwóch programów: Carewell i rzeczonego szpitala. Zapadły jednoznaczne decyzje co do wdrożenia systemu. Fundacja Ludzie Jesieni jest już do tego przygotowana, posiada wydzieloną ilość bransoletek WRP na potrzeby pilotażu i oczekuje na dalsze postępowanie. Umowy są obecnie opracowywane i zostaną podpisane po 12 maja 2017 roku. Będziecie Państwo o nich informowani.

 

Tagi , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.